Pomnik Wojciecha Kętrzyńskiego z fragmentem wiersza “W Ojczyźnie” Fot. Artur Frankowski

“Krajobraz wieczorny”

Wieczorne niebo osnuły
Zwoje chmur pachnące
Wygląda zza nich z uśmiechem
Blada twarz miesiąca

Jak olbrzym potężny sięga
Wysoko w przestworza
Kościół świętego rycerza
Sędziwy dom Boży

Klekocze wciąż koło młyńskie
Pośpiech je ciągle goni
A Guber szepce i szemrze
Spoczynku sobie broni

Zapadło w cieszę odświętną
Nasze miasto wesołe
Co tylu suchych pedantów
I głupców pomieścić zdoła

Z ogródków nad brzegiem rzeki
Wesoły śpiew rozbrzmiewa
Dzwonią wesołe okrzyki
Kielichy dzwonią wśród śpiewu

Tam bawią się towarzysze
Ochocza, młoda brać
Co umie życia używać
I wino w gardło lać

Źródło “Wojciech Kętrzyński kustosz narodowej pamięci”
S. Achremczyk

O jakim mieście opowiada Wojciech Kętrzyński w wierszu “Krajobraz wieczorny”?
19- Kętrzyn
20- Giżycko